Odcinek 4, Wieś Grodzisk, 16 października 2012 r.

To już jutro ukazać się ma w księgarniach moja „Rozmowa” (Wydawnictwo Czarne), na temat której w natemat.pl. portalu tutejszym - piszę niniejszym.

Cieszę się bardzo i wszystkich zainteresowanych zapraszam na spotkania autorskie, w ramach których postaram się odpowiadać na ewentualne pytania. Poza tym niemal na każde ze spotkań zapraszam Słomę (Jerzego Słomińskiego), który na mandolinie i bębnach własnej produkcji pomoże mi zaśpiewać parę piosenek wpisanych w tę książkę.



A oto kalendarz naszych ewentualnych spotkań. Przestrzegam jednak, że jakieś szczegóły mogą ulegać zmianom, o których tu obok informować Państwa będzie dział promocji Wydawnictwa Czarne.

A zatem zapraszam w:
1) czwartek 18go października b.r. (to już pojutrze) na godz. 18 00 do klubu Pod Jaszczurami w Krakowie przy Rynku Głównym. Spotkanie poprowadzi Pan Szymon Kloska;
2) środę 7go listopada b.r. na godz. 19 00 do klubu Powiększenie w Warszawie róg Nowego Światu i Chmielnej. Spotkanie poprowadzić ma redaktor Radia TOK FM Pan Grzegorz Chlasta;
3) czwartek 15go listopada b.r. na godz. 17 00 do sali Miejskiej Biblioteki Publicznej w Lublinie przy ul. Hempla 5. Spotkanie poprowadzi współautor „Rozmowy”, redaktor miesięcznika „Lampa” Pan Kazimierz Malinowski;
4) czwartek 29go listopada b.r. na godz. 19 00 do kawiarni „Literatka” we Wrocławiu przy Rynku (nr.56/57). Spotkanie poprowadzi Agnieszka Wolny-Hamkało.

A teraz chcę Państwu pokazać coś, co podpiera moją teorię, że cuda mogą przydarzać się każdej osobie, jeśli tylko nie da sobie wmówić, że się do czegoś nie nadaje. Na samym końcu nie jestem i nie zamierzam być zawodowym fotografem, ale jestem i zamierzam być niezrzeszonym członkiem i kibicem czegoś, co się nazywa miastowcomie (patrz internet), czyli grupy młodocianych (w tym ja też, bo mam dopiero 65 lat) zapaleńców, miłośników napadania życia fotokomórką (tutaj pozdrawiam serdecznie Bognę Warszawa z Wólki Krasienińskiej). Zdjęcie, które zrobiłem rok temu, a które tu niżej zamieszczam - z wrodzoną sobie skromnością uważam za jedno z lepszych ilustracji współczesnej Warszawy i nawet chciałem dać na okładkę tej całej mojej „Rozmowy”, ale zwyciężyła koncepcja wizerunku autora, od której bynajmniej się nie dystansuję, bo też mi się bardzo podoba. Ludzie! Koniec monopolu uznanych fotografów! Róbcie światwcomie, bo każdy czasem bywa artystą.


To tyle na dziś, bo idę napić się z Basią czerwonego winka z radości i za Państwa zdrowie.

Jacek Kleyff.
Trwa ładowanie komentarzy...